1 i 2 dzień wyjazdu a ja mam wrażenie, jakbym siedziała tu przynajmniej tydzień.
Byłam tu już, tu w Pradze, trzy lata temu i prawdę mówiąc nie za wiele pamiętam. No ale umówmy się, miałam 11 lat, a to taki wiek w którym mało świadomie się zwiedza, pamięta i czuje. A jednak miasto wydało mi się tak znajome jak staromiejskie uliczki rodzimego Olsztyna, jakbym nie wyjeżdżała kilkaset kilometrów z domu, tylko właśnie do niego wracała.
A Sama Praga, kto był ten wie, jest przepiękna. Nie znajdzie się w Polsce żadnego takiego miasta; nasze zostały dotknięte wojną, zniszczone, spalone, oszpecone. I nikt się tym nie zajął. A tu? Wszystko pięknie odnowione. Przepiękne zabytkowe kamienice zdobią miasto nawet poza jego centrum. Nigdy nie widziałam tak rozbudowanej powierzchni zabytkowej.
Co można robić w stolicy Czech prawie dwa tygodnie? Oj, dużo można robić, to tak atrakcyjne miasto (samozwańczo muzyczne miasto, choć wiadomo, ten tytuł stanowczo oddaje Viennie). Przez te pierwsze dwa dni zwiedziliśmy już sporo; najstarszy browar w Czechach ( U Fleku), psychodeliczną wieże telewizyjną (z wyrzeźbionymi pełznącymi na niej dzieciakami), fragment Małej Pragi (labirynt luster, klasztor Jakiśtam <nie, naprawdę nie pamiętam>), muzeum miniatur, muzeum zabawek, ogrody pałacowe, ogrody senatorskie… uf. Chcieliśmy też zwiedzić urokliwą Złotą Uliczkę, ale niestety jest w remoncie (szkoda).
Jest świetnie. Wstajemy rano idziemy do miasta, tam zwiedzamy, jemy obiad i wracamy późnym wieczorem. Przed nami jeszcze sporo atrakcji. Z całą pewnością to będzie niezapomniany wyjazd. Ahoj!
nat Said:
on 29/07/2010 at 1:13 am
szukaj baletnic dla siostry!
ja macham a sowa miauczy całej waszej trójce